Czy nadal mieszka na Sylcie? Tak. W Tinnum. Z żoną Edeltraud, często w towarzystwie wnuków. Nigdy nie kwestionując swojego domu w ostatnich dekadach. „Ta wyspa zawsze była dla mnie dobra. Wiele jej zawdzięczam”. „Moja żona i ja nie wyobrażamy sobie życia gdzie indziej” – zapewnia nas Heinz Maurus.
Sylt, a zwłaszcza jego surowo uczciwi mieszkańcy, przygotowały go do znakomitej kariery politycznej jako posła CDU do parlamentu krajowego, sekretarza stanu i szefa Kancelarii Stanu (by wymienić tylko kilka z jego funkcji). Zdobył cenne doświadczenie na wyspie w latach 80. i 90. XX wieku jako burmistrz Sylt-Ost* i przewodniczący lokalnego okręgu administracyjnego. Stworzyło to głęboką więź, której nie można stracić, gdy zna się jej wartość.
Wieloletni Heinz Maurus niezmiennie przemieszczał się między Berlinem, Brukselą i Tinnum W tę i z powrotem. „Starałem się przyjeżdżać na Sylt jak najczęściej w weekendy” – zapewnia nas. Z napiętym grafikiem, codzienne życie rodzinne z trójką dzieci zostawiał głównie żonie. „Po prostu nie bywałem tam często. Nawet kiedy jeszcze pracowałem na Sylt. Patrząc wstecz, są pewne rzeczy, które mógłbym zrobić inaczej” – mówi zamyślony Heinz Maurus.
Obecnie, mając nieco ponad 70 lat, podejmuje szczere wysiłki, aby skupić się na Podróżowanie kamperem i żeglowanie ze znajomymi i rodziną Przenieść się. Ale pasjonaci kształtowania rzeczywistości Nie jest wyobcowany. Jako prezes Stowarzyszenia Marynarki Wojennej, jest emerytowanym marynarzem, który „wrócił do korzeni”. Kwestie morskie stanowią również przedmiot zainteresowania jego drugiego ważnego projektu: wykorzystuje on swoją sieć kontaktów i umiejętności negocjacyjne w interesie Stowarzyszenie Hodowców MałżyJest przewodniczącym organizacji producentów, do której należą również... „Ompania ostrygowa Dittmeyera” i reprezentują rybaków łowiących małże z Hörnum. Dodatkowo, oczywiście, istnieją różne członkostwa i stanowiska honorowe, w tym w tradycyjnych klubach Sylt – wszystko to: Sprawa honoru… Ale to jest też jeden z powodów, dla których kalendarz jest nadal pełen zajęć.
Czy wolno? Mieszkaniec Syltu z wyboru, z szanowaną karierą polityczną Czy naprawdę można go nazwać synem wyspy? Ściśle rzecz biorąc, oczywiście, że nie. Ale on jest… Najlepszy przykład Co się dzieje, gdy ktoś na wyspie trafi we właściwą strunę i znajdzie żyzny grunt? Maurus urodził się i wychował w Sklepy z kawą w AllgäuTam przyjaciel jego ojca, marynarz okrętu podwodnego, przekonująco zapewnił go: „Synu, jeśli chcesz czegoś doświadczyć, wstąp do marynarki wojennej”. W ten sposób trafił do Glückstadt, a w styczniu 1972 roku został sanitariuszem w Liście, gdzie mieściła się wówczas ogromna Szkoła Zaopatrzenia Marynarki Wojennej (MVS). „Szczerze mówiąc: kiedy przyjechałem autobusem, przez księżycowy krajobraz w kierunku koszar „Kiedy zobaczyłem to po raz pierwszy, pomyślałem: »Gdzie ty w ogóle wylądowałeś?«”. Ale jego nastawienie szybko się zmieniło. Z perspektywy czasu doszedł do wniosku, że podobał mu się również księżycowy krajobraz i czuł się komfortowo z decyzją o karierze w Marynarce Wojennej. Ukończył kolejne etapy kariery wojskowej z wyróżnieniem.
Heinz Maurus nabrał pasji do polityki, a polityka dla niego – również ze względu na jego zdolność Pragmatyczne przełożenie wizji na rzeczywistość. Jego opowieści o życiu i aktywności w tamtych latach na Sylcie mogłyby wypełnić tomy. Oto krótka anegdota, która bardziej pasuje do kategorii „zabawnych” niż „politycznie merytorycznych”: „Zmarły Wolfgang Schäuble zawsze spędzał wakacje na Sylcie. Kiedyś, w małej grupie, zapytał mnie, czy wiem, gdzie może wysyłać poufne faksy. Skierowałem go do mojego biura burmistrza w Keitum. Od tamtej pory zawsze wkładaliśmy tam faksy ministra spraw wewnętrznych do tajnych kopert”. „Wciąż istnieje to wiejskie poczucie wspólnoty, ale także szerszy świat. I to wszystko tak pięknie się komponuje”. Maurus podsumowuje jedną z cech swojej rodzinnej wyspy.
Imponująco zademonstrował swoją umiejętność gry na obu scenach, wiejskiej i wielkiej. Teraz, gdy znów spędza więcej czasu na Sylcie, czy nie chciałby zaangażować się w politykę wyspy – prezydent Ameryki ma ponad 80 lat? Jakiej rady udzieliłby Syltowi? „Absolutnie nic, to nie moja rola. A może tylko jedno: przywołaliśmy wtedy ducha wyspy. To jest klucz do wszystkiego”. Współpraca jest absolutnie niezbędna.”
Zanim w 2009 roku wschodnie wsie Sylt, Rantum i Westerland połączyły się w gminę Sylt, Munkmarsch, Keitum, Archsum, Morsum i Tinnum tworzyły gminę Sylt-Ost. Rantum i Westerland były niezależnymi gminami – podobnie jak List, Wenningstedt-Braderup, Kampen i Hörnum do dziś.