Przybyć, odetchnąć głęboko, puścić. Trzy słowa, które obejmują tak wiele, mówią tak wiele, a mimo to są całkowicie spokojne. Tutaj, na strzelnicy łuczniczej między Tinnum i Keitum, znajduje się jedno z tych szczególnych miejsc na Sylt, które skupia się właśnie na tym. Ale w zupełnie nieformalny sposób, bez większego rozgłosu.
Peter Behrhorst i jego żona Christine zapewniają to swoim istnieniem i projektem, Youksakka Fun & Bow Company od marca do października, a teraz nawet przez cały rok. Pracowali nad tym przez ostatnie kilka miesięcy, dzięki swojej kreatywności i kunsztowi. Dwa podstawowe elementy niezwykłego modelu biznesowego na Sylt. Prawdziwy wyspiarski monopol. Nazwanie siebie w ten sposób prawdopodobnie nigdy nie przyszłoby do głowy rodzinie Behrhorst. W tej wyjątkowej przestrzeni, otoczonej halą sportową, boiskiem do piłki nożnej i idyllicznymi łąkami, chodzi o więcej i jednocześnie o wiele mniej. Uważność i świadomość to dwa kluczowe słowa, które wciąż pojawiają się w dzisiejszym kursie degustacyjnym Petera. Łagodne i mocne, w harmonii z szerszym obrazem. „Ważne jest, aby skupić się na oddechu. Oddychaj przez płuca, do przepony i żołądka. To da ci wsparcie i spokój”, wyjaśnia dziś swoim trzem uczniom doświadczony twórca łuków.