© Peter Bender

Pracownia wełny w Keitum

Zanurz się w tradycyjnym rzemiośle: od tkania po przędzenie ręczne
Erika Jessen dzieli się cennymi informacjami na temat tej wyjątkowej sztuki w Muzeum Sylt.

Biała włóczka na krośnie
© Julia Petersen

Tekst: Julia Petersen

Tradycja tkactwa u naszych drzwi

Są ludzie, którzy rzeczywiście podróżują po świecie, od Syltu po Peru czy Maroko, zawsze w poszukiwaniu najpiękniejszych dywanów i tkanin. Warto jednak przyjrzeć się lokalnej scenie Syltu i muzeom Syltu w Keitum, aby zanurzyć się w rzemiośle, które niewielu już zna lub potrafi praktykować.

Kultura i historia życia na wyspie Sylt

Kultura Syltu jest przesiąknięta tradycją, historią i cennym rzemiosłem. Staje się to oczywiste podczas wizyty w miastach i wioskach położonych bezpośrednio na wyspie. Keitum położony w Morzu Wattowym muzea więcej niż jasne. Tutaj stało się to Federacja Sölring Misją muzeum jest zachowanie i prezentowanie kultury wyspy. Erika Jessen odgrywa w tym ważną rolę. Ta pochodząca z Syltu artystka specjalizuje się w tkactwie tablicowym i grzebieniowym i w każdy czwartek oferuje fascynujące zajęcia z tej imponującej sztuki. Zwiedzający mogą zobaczyć, jak Erika Jessen tka ręczniki tradycyjnymi metodami na krośnie liczącym ponad 300 lat.

© Julia Petersen

Erika Jessen

„Po prostu lubię to robić. Widać efekty mojej pracy i widzę, że wynika z niej coś wartościowego”.

Rzemiosło godne podziwu

Starsza kobieta poprawia nici na dużym drewnianym krośnie.
© Julia Petersen

Siedzi skupiona na drewnianej ławce w niszy muzeum. Ta część poświęcona jest tkactwu i przędzeniu na wyspie Sylt. Tradycyjne stroje i dywany z Syltu wiszą na ścianach i w gablotach, oferując wspaniały wgląd w to, co kiedyś nosili mieszkańcy wyspy i jak sami szyli swoje ubrania. Wtedy nie było Zary ani H&M, nie było „szybkiej mody”, nie było wystawnych domów towarowych, a raczej oryginalne rękodzieło i unikatowe wyroby z naturalnych włókien. Zrównoważone i autentyczne.

Hodowla owiec i obróbka wełny są tradycją na Sylcie od wieków. Oprócz rybołówstwa i żeglugi morskiej, pierwotnie stanowiły one ważny element życia mieszkańców wyspy. W domach na Sylcie krosno nie było zwykłym meblem, ale kluczowym narzędziem, dzięki któremu kobiety mogły utrzymać rodziny i samodzielnie się ubierać. Z przędzonej wełny wytwarzano swetry, pończochy i bieliznę, a następnie sprzedawano ją daleko poza wałami przeciwpowodziowymi wyspy, aż do Altony.

Erika Jessen: Z pasją przy krośnie

Od 14 lat Erika Jessen pracuje jako wolontariuszka w Muzeum Syltu i jest jedną z niewielu osób na wyspie, które potrafią tkać. W wieku 63 lat w końcu znalazła w domu miejsce na warsztat tkacki. „Zobacz, jak sobie z nim poradzisz” – powiedziano jej. I tak została wrzucona na głęboką wodę. Czy tkactwo było jej w żyłach? Można tak powiedzieć. Ojciec jej matki był mistrzem tkactwa. Niestety, nigdy go nie poznała; zmarł, gdy jej matka miała zaledwie trzy lata.

Pająki jak za dawnych czasów – wcale nie takie łatwe

Starsza kobieta trzyma włókna wełny i ostrożnie je przędzie.
© Julia Petersen

Sztuka tkania wymaga pewnej dozy cierpliwości: Erika Jessen potrzebuje całego poranka, aby mozolnie wpleść 600 nici osnowy w krosno. Zwiedzający muzeum, zgromadzeni wokół zabytkowego dębowego krosna, są pod ogromnym wrażeniem tej informacji. Mały chłopiec z fascynacją obserwuje, jak pani Jessen prowadzi trzcinę przez nici. Dla niej ta czynność jest medytacyjna – i działa uspokajająco również na widzów. „Po prostu lubię to robić; widać, co się robi, i wynika z tego coś wartościowego” – mówi Erika Jessen.

Od czasu do czasu pyta grupę, czy ktoś chciałby spróbować swoich sił na kołowrotku. Jedna z kobiet podejmuje się wyzwania i zaczyna pracować z wełną – bardzo umiejętnie, ale bez doświadczenia, a przez to skazana na porażkę. „To proste jak jazda na łyżwach, trzeba tylko ćwiczyć” – zachęca nowicjuszki. Wełna używana do tego celu jest dostarczana do domu Eriki Jessen raz w roku w trzech workach. To prawdziwa wełna owiec z Sylt, którą następnie trzeba wyprać w pralce, zanim będzie można jej użyć na kołowrotku.

Zagrożony statek i oddani konserwatorzy:

Niestety, liczba aktywnych tkaczy w Szlezwiku-Holsztynie z czasem spadła i tylko nieliczni wciąż opanowali to historyczne rzemiosło. Muzea Syltu starają się przeciwdziałać temu trendowi. Stowarzyszenie wolontariuszy „Przyjaciele kultury Morsum„jest bardzo zaangażowana w podtrzymywanie sztuki tkactwa na wyspie Sylt i oferuje spotkania w każdy wtorek w godzinach 15:00–17:00.

Wizyta, która jest tego warta

Chcesz zgłębić sztukę tkactwa, dowiedzieć się więcej o niej i kulturze Syltu? Koniecznie odwiedź Muzeum Syltu w Keitum i poznaj różne oblicza historii wyspy – i oczywiście… SklepZnajdziecie tam ręczniki tkane przez Erikę Jessen z bawełny i lnu, a także wstążki w różnych kolorach i długościach.