© Georg Heimberger | Marketing Sylt

Dom surfingowy Sylt

Surfhouse w Westerland

Nareszcie obudzony: Od opuszczonej kaplicy kościelnej do stylowego sklepu koncepcyjnego. Surfhouse oferuje szeroki wachlarz opcji, od flat whites po lekcje surfingu. 

Sklep surfingowy z deskami surfingowymi, dekoracjami morskimi i rustykalnym blatem.
© Peter Bender | Marketing Sylt
Miejsce pełne historii, ręcznie robionych skarbów i prawdziwych spotkań na wyspie Sylt

„Czy jesteście otwarci?” pyta ciekawie kobieta z grupą zwolenników przez drzwi Surfhouse w Westerland. „O cholera, zawsze zapominam odwrócić znak” – śmieje się Dirk Effler, mężczyzna o brązowych lokach, w ogrodniczkach i jasnoniebieskich oczach. Wita klientów z dobrą energią: „Co mogę dla was zrobić?” Starsza para rozgląda się z oczekiwaniem, przechodzi obok zabytkowych mebli i dużego stołu roboczego z maszyną do szycia w stronę baru. Tutaj Dirk się szykuje: Cappuccino, Aperol Spritz lub złote mleko – bar Surfhouse oferuje kolorowy wybór, wraz z portugalskim Pastel de Nata, absolutnym faworytem wśród globtroterskich surferów i gości.
Fakt, że dwaj obozowicze tak naprawdę szukają tylko mleka, nie przeszkadza Dirkowi w najmniejszym stopniu. Wręcz przeciwnie: chętnie pomaga, a oni nawet pomagają ustalić cenę. Szybko dochodzą do porozumienia.

Sklep pełen niespodzianek

Tymczasem do domu surfingowego wchodzi inna kobieta, ciekawie wędruje od półki do półki i w końcu zatrzymuje się przed huśtawką na środku pokoju. „Czy mogę to kupić?” – pyta. „Huśtawka? Nie, przywiozłem ją z Republiki Zielonego Przylądka” – wyjaśnia z dumą Dirk. Sam zbudował niemal wszystko w domu surfingowym – z miłością, kreatywnością i wyjątkowo. To, że budynek był kiedyś opuszczonym magazynem i wysypiskiem śmieci, nie jest już oczywiste: dzieła sztuki i deski surfingowe zdobią ściany i sufity, opowiadając historie podróży po całym świecie.

© Finn Anjes l Sylt Marketing
Jeśli lubisz surfować na dużych falach na Mauritiusie, Morze Bałtyckie nie jest dla Ciebie.

Droga na Sylt

Mężczyzna z kręconymi włosami i czarną koszulą uśmiecha się do kamery.
© Peter Bender I Sylt Marketing

Dirk pochodzi z Berlina. W 2010 roku Sylt stał się jego nowym domem – to właśnie tutaj poznał swoją żonę Katharinę, prawdziwą mieszkankę Syltu. Jego przyjaciel Mitch, zapalony kitesurfer, przywiózł go na wyspę. Sam Dirk odkrył swoją miłość do sportów wodnych już we wczesnym wieku: w wieku ośmiu lat jego ojczym nauczył go żeglować po jeziorze Dämeritz. Później wciągnął go surfing i w pewnym momencie zamienił Morze Bałtyckie na oceany świata. „Kiedy surfujesz na dużych falach na Mauritiusie, Morze Bałtyckie to nic, czym można by pogardzić” – mówi Dirk ze śmiechem. Ale Sylt i Morze Północne są inne: ze względu na położenie na otwartym morzu warunki są bardziej zróżnicowane i wymagające – można to również odczuć na plaży Osteria. Nic dziwnego, że Dirk ciągle wracał.

Powstanie Surfhouse’u

„Ciągle biegliśmy obok na plażę, żeby zobaczyć fale” – wspomina Dirk. W końcu skontaktował się z Sylt Island Tourism Office. Razem z przyjacielem przedstawił koncepcję, która położyła podwaliny pod dzisiejszy Surfhouse. Czekało go mnóstwo pracy: dach nie był ocieplony, brakowało podłogi, a z oryginalnej kaplicy kościelnej prawie nic nie zostało. Jednak dzięki pomocy przyjaciół, partnerów i ogromnej pasji podupadły budynek został przekształcony w wyjątkowe miejsce pełne życia. Być może to duch starych murów motywował wszystkich.

Miejsce kreatywności, sportu i społeczności

Mężczyzna w tropikalnej koszuli tnie paski materiału w pomieszczeniu o marynistycznym wystroju.
© Peter Bender | Marketing Sylt

„Surfhouse to miejsce spotkań dla wszystkich” – wyjaśnia Dirk. „Tutaj możesz być kreatywny, szyć, robić zakupy, pić kawę, rezerwować lekcje surfingu, huśtać się, tańczyć, tworzyć muzykę i wiele więcej”. Dirk jest wykwalifikowanym żaglomistrzem i instruktorem kitesurfingu; jego podróże i dziesięciolecia doświadczenia odzwierciedlają się nie tylko w starannie zaprojektowanym wnętrzu, ale także w kursach, które oferuje swoim uczniom. Niezależnie od tego, czy uprawiasz surfing, czy kitesurfing, możesz spróbować niemal każdego sportu wodnego z zespołem Surfhouse.

Na dużym stole przy oknie stoi maszyna do szycia, której Andi Netz używa niemal codziennie. Pod etykietą „BEZ BURZYTworzy torby i akcesoria z używanych tkanin żaglowych i plażowych – recykling i zrównoważony rozwój są priorytetem w Surfhouse. Możesz tego doświadczyć osobiście na regularnych warsztatach krawieckich, które łączą kreatywność i społeczność.

Chcesz poznać Surfhouse? Obóz dla dzieci Od wieczoru do koncertu zespół zawsze oferuje zmieniający się program. Kolejna gorąca wskazówka: Oprócz Surfhouse, Dirk Effler prowadzi Surf Deli razem z Fabianem de Vries.Do Złotej Mewy” na promenadzie Westerland. 

Surfhouse jest czynny w sezonie od 09:00 do 18:00.

Tekst: Julia Petersen