© Georg Heimberger | Marketing Sylt

CZAS KĄPIELI Sylt

Ponowne otwarcie restauracji BADEZEIT w Westerland

Wielka radość na promenadzie: BADEZEIT w Westerland lśni nowym wyglądem i oferuje dużo miejsca do wypoczynku!

Dwie nowoczesne wnęki do siedzenia z półkami ściennymi pełnymi butelek
© Julia Petersen

Tekst: Julia Petersen

Rozkaz z 5 sierpnia brzmiał: Otwórzcie drzwi, niech wszyscy wchodzą – ktokolwiek przyjdzie, niech wejdzie.

Tak nieskomplikowane, tak otwarte, tak zachęcające. Bez wielkich przyjęć, bez wyselekcjonowanych gości, po prostu naturalny przepływ. Tak właśnie lubią to Mangelsenowie, właściciele legendarnego BADEZEIT w Westerland. Po trzech latach oczekiwania i ośmiu miesiącach budowy, luka w tym wyjątkowym miejscu została w końcu wypełniona nową treścią i architekturą. Droga do tego celu, jak zapewne sobie wyobrażacie, była intensywnym przedsięwzięciem. Ale dziś nie to jest już najważniejsze; chodzi o to, co zostało stworzone na nowo. „Nie chcę cofać się w czasie, ale skupić się na tu i teraz, a zobaczymy, co przyniesie przyszłość” – mówi optymistycznie Norbert Mangelsen. 

Niepowtarzalny widok, znajome miejsce

Od 10 czerwca 1998 roku prowadzi restaurację BADEZEIT przy promenadzie Westerland, na południe od hotelu Miramar. Widok z tarasu jest równie wyjątkowy, jak sama lokalizacja. To, co powstało tu od rozpoczęcia budowy w 2024 roku, wciąż nawiązuje do pierwotnego projektu, a jednocześnie jest zupełnie inne. Głęboko niebieskie ściany, zielona aksamitna tapicerka, brązowe skórzane krzesła, plecione abażury i jasnoszare drewniane panele nadają nowemu BADEZEIT nowoczesny wygląd. 

© Infinitytime Sylt

Kreatywny restart na promenadzie

Kobieta siedząca przed talerzem z jedzeniem i napojami w restauracji
© Julia Petersen

Miejsce dla około 75 osób znajdzie tu przestrzeń w różnych strefach. Norbert Mangelsen puścił wodze fantazji, projektując wnętrze. Bez niczyjej pomocy – to wręcz niewiarygodne. Wnętrze jest pomysłowo i gustownie zaaranżowane. „W zależności od pory roku. Bo jesteśmy otwarci codziennie od stycznia do grudnia. I powinno być przytulnie również zimą” – mówi doświadczony restaurator. Dodatkowo, dokonano znaczących modernizacji i inwestycji: w parasole ogrodowe, system rezerwacji, osoby przyjmujące zamówienia itd. Konstrukcja jest wciąż udoskonalana i codziennie profesjonalnie optymalizowana.

Menu BADEZEIT również przeszło udaną metamorfozę. Kilka klasycznych dań zostało wycofanych z oferty i zastąpionych nowymi propozycjami. Oprócz wegańskich makaronów i bakłażanów, oferta kulinarna jest zróżnicowana – od klasycznej patelni z małżami, przez okonia morskiego pieczonego w piekarniku, po kurczaka kukurydzianego Kiko z serem kozim, miodem truflowym, warzywami śródziemnomorskimi i ziemniakami z rozmarynem. 

Taras z klimatem Syltu

Fakt, że dobra połowa załogi BADEZEIT wróciła na pokład w nowej erze, jest dla szefa ogromnym sukcesem. „Nasi dwaj szefowie kuchni są z nami odpowiednio od 16 i 18 lat, co nas bardzo cieszy, bo liczy się zespół. To właśnie reprezentuje Badezeit, a nie pojedyncza osoba”. Inni przenieśli się na stały ląd z miłości, założyli własne firmy lub mieli dzieci. Wszystko ciągle się zmienia, tak jak w to poniedziałkowe popołudnie w popularnej restauracji na plaży. Taras, teraz nieco podwyższony, jest dobrze wypełniony, z około 75 miejscami siedzącymi, a pogoda sprzyja relaksowi. Delikatna letnia bryza z zachodu wieje wokół domu, świeci słońce, dwóch surferów surfuje na kilku małych falach, a plaża Sylt radośnie prezentuje swój urok. Jakby nic się nie stało.